Wszystko na świecie ma swój koniec tylko kiełbasa ma dwa, mawiają w Wiedniu. Swojego końca doczekało się też internetowe zjawisko znane jako „Studion” lub „blogi Studyty”.
Nie chcę rozpisywać się szerzej o przyczynach mojej decyzji. Bloguję już ponad pięć lat, to w internecie cała wieczność, więc w grę wchodzić może zwykłe zmęczenie tą formą komunikacji. Inny powód ma charakter ściśle prywatny, dużo ostatnimi czasy zmieniło się w moim spojrzeniu na świat, proces przewartościowania jest w toku a ostatnią rzeczą, której bym sobie życzył byłoby dokumentowanie tych rozmyślań w postaci internetowego notatnika. Zatem, koniec Studionu ale, mam nadzieję, nie koniec Studyty.
Nie zamierzam rezygnować z publikowania (choć raczej na papierze), być może po pewnym czasie powrócę do jakiejś formy obecności w internecie, jednak powrotu do blogowania nie przewiduję.
Blogów kasować nie będę, niech sobie wiszą i upiększaja blogosferę.
Jako prezent dla czytelników przygotowałem wybór wpisów z trzech odsłon bloga, które dziś wydają mi się najbardziej godne uwagi z całego studionowego dorobku. Dziękuję za wszystkie komentarze, maile i rozmowy o wpisach z ostatnich pięciu lat. Mam nadzieję, że coś dobrego z nich wynikło, dla Was i dla mnie. The road goes ever on and on…
.
Mowa symboli w dawnych czasach
Studyckie „kazanie” na święto Epifanii
Jeszcze jedno „kazanie”, tym razem o Samarytance
Trudno dostępne poezje Odiseasa Elitisa
Stwory ciemności a teologia moralna
Jamblich i estetyka współczesna
O platońskich skłonnościach Yeatsa
Dziesięć herezji dla współczesnego człowieka
Rozważania o szkodliwości chrześcijańskiego rygoryzmu:
Intelektualista jako namiestnik Gondoru
Dlaczego nie wierzę w tzw. prawo naturalne
List do George’a Busha na zakończenie prezydentury
Bizantyjskie źródła opowieści o św. Graalu?
Jedna z części większej całości, która, mam nadzieję, ukaże się w wersji papierowej
Cykliczny charakter rosyjskiej historii najnowszej
.


Już tego nie można wziąć
Już nie ma co marzyć
Już czekam od dawna
W Szarej Przystani
Przez: Dante w 26 Styczeń 2011
o 19:45
W wojnie z kultystami nie ma czasu na blogerkę.
Przez: Esthel w 26 Styczeń 2011
o 20:06
Szkoda, ale jeśli coś dobrego ma z tego wyniknąć …
Przez: Zgred Anonim w 26 Styczeń 2011
o 22:09
no to powodzenia na nowej drodze
Przez: los w 27 Styczeń 2011
o 10:43
Time to walk
Time to run
Time to aim your arrows
At the sun
—
:(
Przez: EP w 27 Styczeń 2011
o 10:59
Cher Stu. Szkoda, ale masz rację. Taki oksymoron :-)
Przez: PatBlaum w 27 Styczeń 2011
o 17:46
Spokoju i mądrości w decyzjach. Szkoda, że czekanie na Twój kolejny wpis będzie teraz mało zasadne.
Przez: Petros w 27 Styczeń 2011
o 19:31
Nasze ścieżki przecinały się przez jakiś czas w 7 dniu tygodnia kilkaknaście juz lat temu. Na Theorosa natrafiłem poprzez newsa na Cerkiew.pl, nie całkiem dawno. News szybko zniknął ale zdążyłem tu zajrzeć. No i tak zaglądałem z myślą, że w końcu jest co czytać! Że w końcu ktoś chce i ma coś do powiedzenia. A dziś proszę – trzeba się już żegnać. No cóż, decyzja jest decyzją. W każdym bądź razie jestem świeżo po lekturze Siedmiu jeżdźców i rozpieczętowałem Pierścień rybaka. Trop na Raspaila podpowiedział Theoros. Trzeba jednak przyznać, że niektóre Pana pisma są ciekawsze od francuza. Fajne były te ekonomiczne-geopliotyczne i inne intelektualne treści. Gdyby uznał Pan, że nadal chce coś od siebie dać to prosze pamiętać, że jest Pan w tym swym pisaniu potrzebny.
Łączę wyrazy szacunku! Mariusz K. (pamiętam Pana z seminarium na Paryskiej 27)
Przez: maniek w 27 Styczeń 2011
o 23:09
Szkoda. Ale ja mam do nadrobienia zaległości. Studion na mojej internetowej mapie to miejsce wymagające i inspirujące.
Przez: Kres w 28 Styczeń 2011
o 2:15
Dziękuję za wpisy. To było jedno z nielicznych miejsc do którego zaglądałem regularnie. Bardzo żałuję, że nowe się nie pojawią.
Mam nadzieję, że publicystyka papierowa będzie się ukazywała nie tylko w roczniku apokaliptycznym.
W każdym razie, najlepsze myśli!
Anonimowy plankton czytelniczy.
Przez: Anonimowy plankton w 28 Styczeń 2011
o 23:18
Farewell. Bardzo sobie ceniłem Kolegi opinie.
Przez: D.Archibald w 30 Styczeń 2011
o 7:46
Bardzo dziękuję za te kilka lat, i za te wszystkie interesujące wpisy. Jeśli kiedyś postanowisz wrócić do blogowania – będę czekał…
Przez: Koval w 15 Luty 2011
o 9:26
Panie Andrzeju, mam prośbę, czy mógłby pan przeskanować cały tomik wierszy Awierincewa i wysłać go na mój mail: centeo@va.pl
Nigdzie nie można kupić tomiku.
Proszę o wyrozumiałość.
Dziękuje z góry i pozdrawiam
Przez: centeo w 13 Kwiecień 2011
o 14:34
W tej chwili nie jestem w stanie tego zrobić, bardzo przepraszam.
Przez: theoros w 14 Kwiecień 2011
o 12:09
Rozumiem, poczekam ile trzeba, pytanie czy pan to zrobi dla mnie? :) Wszystko uzależnione jest od pana decyzji :)
Pozdrawiam
Przez: centeo w 14 Kwiecień 2011
o 18:33
Ps. Proszę o odpowiedź, abym na daremno nie czekał (to nie znaczy że musi być JUŻ…, może być za tyle dni, ile pan uzna)
Przez: centeo w 17 Kwiecień 2011
o 23:16