Wspaniałą cechą liturgii wschodnich jest harmonijne połączenie obrazu Chrystusa jako niebiańskiego Pantokratora i Chrystusa kenotycznego, Philanthroposa – Czełowiekolubca, który ogołocił się przyjmując postać sługi. To harmonijne połączenie zyskuje najdoskonalszą postać w liturgii Wielkiego Tygodnia, w szczególności w tekstach Wielkiego Piątku i Soboty. Milknę więc dziś, oddając głos modlitwom z Triodionu Postnego:
Judasz idzie do nieprawych uczonych w Piśmie,
I mówi: co mi dacie a ja wam Go wydam?
Pośrodku zaś naradzających się niewidzialnie
Stoi Ten, nad kim radzono
O znawco serc, oszczędź nasze dusze!
***
Dzisiaj na drzewie krzyża wisi Ten, który na wodach ziemię zawiesił, na Króla aniołów zakładana jest korona cierniowa,
w szatę hańby przyobleczony jest Ten,
który niebo przyodziewa obłokami,
policzkowany jest Ten, który w Jordanie uwolnił Adama,
gwoździami przybity jest Oblubieniec Kościoła,
włócznią przebity jest Syn Dziewicy.
Kłaniamy się Twym cierpieniom, Chryste.
Kłaniamy się Twym cierpieniom, Chryste.
Kłaniamy się Twym cierpieniom, Chryste.
Okaż nam chwalebne Twoje zmartwychwstanie
***
Przed Twym krzyżem świętym dziwiły się bezcielesne zastępy, widząc bluźniących Tobie żołnierzy; otoczyłeś się koroną bluźnierstw, Który ziemię otaczasz kwiatami, przyodziałeś się w szatę hańby, Który obłokami odziewasz niebo…
***
Ciebie, który odziewasz się w światłość jak w szatę,
Józef z Nikodemem zdjąwszy z krzyża,
widząc martwego, obnażonego i niepogrzebanego,
gorzkimi z serca zalewał się łzami i łkając mówił:
“Biada mi, najsłodszy Jezu!
Gdy przed chwilą słońce ujrzało Ciebie wiszącym na krzyżu,
przyoblekło się w mrok, a ziemia zatrzęsła się z bojaźni,
zasłona świątyni rozdarła się, a oto ja teraz widzę Ciebie,
któryś za mnie podjął dobrowolną śmierć.
Jakże mogę pogrzebać Ciebie, Boże mój?
Jakim całunem mam Ciebie owinąć?
Jakimi rękoma dotknę niezniszczalnego Twojego ciała?
Jakież pieśni będę śpiewał przy Twoim pogrzebie, o Miłosierny?
Wywyższam Twoje cierpienia,
wysławiam w pieśniach Twój pogrzeb
i Twoje Zmartwychwstanie, wołając:
Panie, chwała Tobie!
Ostatni hymn, zaśpiewany przez mnichów z Monasteru Sretienskiego w Moskwie:
.



Najnowsze komentarze